Wtorkowe obrady Sejmu przyniosły kolejną gorącą wymianę zdań między przedstawicielami rządu i opozycji. Na mównicy doszło do ostrego starcia pomiędzy posłem PiS Januszem Kowalskim a marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Emocje wzbudziły zarówno kwestie standardów debaty parlamentarnej, jak i zarzuty dotyczące nadzoru nad rynkiem finansowym.
Napięta atmosfera podczas wtorkowych obrad Sejmu
Wtorkowe posiedzenie Sejmu od początku przebiegało w napiętej atmosferze, związanej z debatą nad bieżącymi projektami legislacyjnymi oraz rolą państwa w nadzorze nad rynkiem finansowym. W trakcie obrad głos zabrał poseł Janusz Kowalski, który wykorzystał swoje wystąpienie do ostrej krytyki rządu kierowanego przez Donald Tusk oraz sposobu prowadzenia obrad przez Szymona Hołownie, pełniącego dziś funkcję marszałka
Kowalski zwrócił się bezpośrednio do Szymona Hołowni, zarzucając mu brak reakcji na – jego zdaniem – nieprawdziwe wypowiedzi jednego z posłów Polski 2050.
Wy i panie marszałku musicie w końcu nauczyć się jednej rzeczy, słuchać dobrych podpowiedzi opozycji. Mam do pana marszałka wielką prośbę. Jeżeli pan traktuje na poważnie standardy dotyczące tej izby, to uprzejma prośba o upomnienie posła z pana klubu, pana Gomoły, który, tu przychodzi i opowiada nieprawdę, kłamstwa i szkaluje posłów – mówił Kowalski z mównicy.
Wypowiedź posła PiS szybko nabrała ostrzejszego tonu. Parlamentarzysta nie ograniczył się jedynie do zarzutów proceduralnych, ale rozszerzył krytykę na działania całego rządu oraz jego przedstawicieli.
Ostre zarzuty i polityczne oskarżenia z mównicy
W dalszej części swojego wystąpienia Janusz Kowalski przeszedł do kwestii związanych z rynkiem finansowym, podnosząc temat działalności platformy Zondacrypto. Poseł określił sprawę mianem “gigantycznej afery”, kierując poważne oskarżenia wobec przedstawicieli obecnego rządu.
Dzisiaj mamy do czynienia z gigantyczną aferą dotycząca Zondacrypto. To jest afera Tuska, Żurka, Siemoniaka. (…) To przez was Polacy stracili pieniądze w estońskiej firmie, to PiS broniło Polaków, a wy robiliście jakiś szacher macher – grzmiał Kowalski.
Afera wokół platformy Zondacrypto dotyczy podejrzeń poważnych nieprawidłowości finansowych, w tym prania pieniędzy i oszustw na dużą skalę, którymi zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według analiz, z giełdy zniknęła większość środków w bitcoinach, a w ciągu kilku miesięcy wytransferowano aktywa warte ponad 21 mln dolarów do konkurencyjnej platformy, co więcej użytkownicy platformy nie uzyskali swoich pieniędzy.
Na tej kanwie debata wokół rynku kryptowalut i nadzoru finansowego rzeczywiście pozostaje istotnym tematem w Polsce i Europie. W ostatnich latach wielokrotnie podnoszono kwestie bezpieczeństwa inwestorów oraz regulacji dotyczących podmiotów działających w tej branży.
Rozwiń
Nie żyje ceniona polska dziennikarka. Przez lata pracowała w RMF FM czy Radiu Zet
Czytaj dalej
Ile pieniędzy ze zbiórki Cancer Fighters trafi do państwa? 251 mln zł i kluczowa zasada, o której mało kto wie
Czytaj dalej
Riposta marszałka Hołowni. “Pomylił pan adres”
Na odpowiedź marszałka Sejmu nie trzeba było długo czekać. Szymon Hołownia, prowadzący obrady, odniósł się do zarzutów w sposób stanowczy, ale jednocześnie zachowując formalny ton wypowiedzi.
🔹Wyjaśniam Marszałkowi @szymon_holownia aferę ekipy Tuska ws. estońskiej giełdy, która bez nadzoru 🇵🇱służb Tuska łupiła Polaków i zawierała np. umowy z klubami sportowymi, WOŚP czy TVN. Domagam się odtajnienia posiedzenia Sejmu z 5 grudnia. Siemoniak, Żurek i Domański do… pic.twitter.com/AhCFVNlnUc
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) April 28, 2026
Pomylił pan adres, to po pierwsze. Po drugie panie pośle, bardzo często i pan o tym wie, słucham trafnych i dobrych głosów ze strony opozycji i nie może mi pan tego zarzucić. Natomiast ze smutkiem stwierdzam, że konsekwentnie odbiegał pan w swoim wystąpieniu, który nas tutaj zgromadził – odpowiedział marszałek.
Hołownia podkreślił tym samym, że jego zdaniem wystąpienie Kowalskiego odbiegało od tematu debaty i miało charakter politycznego ataku, a nie merytorycznej dyskusji. Jego reakcja wpisuje się w obowiązki marszałka Sejmu, który odpowiada za porządek obrad oraz przestrzeganie regulaminu izby.
Starcie to jest kolejnym przykładem rosnących napięć w polskim parlamencie, gdzie dyskusje coraz częściej przybierają formę ostrych sporów politycznych. Wypowiedzi obu stron pokazują wyraźny podział sceny politycznej oraz trudności w prowadzeniu spokojnej, rzeczowej debaty nad kluczowymi sprawami państwa.