Zagrożenie bombowe w polskiej redakcji. W akcji wszystkie służby

Alarm bombowy postawił na nogi służby i sparaliżował pracę jednej z polskich stacji telewizyjnych. Policja, straż pożarna i pirotechnicy pojawili się w siedzibie redakcji po zgłoszeniu o podłożonym ładunku wybuchowym. Chwilę później pojawił się pilny komunikat rzecznika PiS.

Alarm bombowy w siedzibie wPolsce24. Na miejscu pojawiły się wszystkie służby
W poniedziałek w siedzibie telewizji wPolsce24 doszło do interwencji służb po otrzymaniu zgłoszenia o możliwym podłożeniu ładunku wybuchowego. Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz funkcjonariuszy odpowiedzialnych za rozpoznanie pirotechniczne. Informację o zdarzeniu przekazał portal WP Wiadomości, powołując się na relacje związane ze stacją oraz komunikaty publikowane w mediach społecznościowych.

Jak wynika z ustaleń, alarm miał charakter anonimowy. Służby potraktowały zgłoszenie poważnie i rozpoczęły standardowe procedury bezpieczeństwa obowiązujące przy potencjalnych zagrożeniach bombowych. Funkcjonariusze sprawdzali budynek oraz jego otoczenie, aby wykluczyć obecność niebezpiecznych materiałów. Na razie nie przekazano informacji o odnalezieniu jakichkolwiek ładunków wybuchowych ani o konieczności przeprowadzenia ewakuacji. Wszystko wskazuje na to, że zgłoszenie mogło być fałszywe.

Rozwiń
Incydent wywołał duże poruszenie w środowisku mediów prawicowych. Przedstawiciele stacji sugerowali, że może chodzić o element szerszej serii prowokacji wymierzonych w media konserwatywne i polityków opozycji. Policja nie poinformowała jednak dotąd o ustaleniu sprawcy zgłoszenia ani o ewentualnym wszczęciu postępowania wobec autora alarmu. 

Podobny alarm pojawił się wcześniej pod domem Jarosława Kaczyńskiego
To nie pierwszy taki incydent w ostatnim czasie. Jak przypomina WP, wcześniej służby interweniowały również na posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. W tamtym przypadku zgłoszenie także dotyczyło rzekomego podłożenia materiałów wybuchowych. Na miejsce skierowano policjantów, którzy mieli sprawdzić teren wokół domu polityka. 

Według informacji przekazywanych przez polityków PiS alarm dotyczący domu Jarosława Kaczyńskiego również okazał się niepotwierdzony. Służby nie znalazły niebezpiecznych materiałów, ale zgodnie z procedurami musiały zweryfikować zgłoszenie. Sprawa odbiła się szerokim echem, ponieważ dotyczyła jednego z najważniejszych polityków w kraju. Wówczas głos zabrał rzecznik partii Rafał Bochenek, który sugerował, że tego typu działania nie są przypadkowe.

W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się pytania, czy oba incydenty mogą być ze sobą powiązane. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających istnienie skoordynowanej akcji. Służby nie informują także, czy analizowane są podobieństwa pomiędzy zgłoszeniami dotyczącymi siedziby telewizji wPolsce24 oraz domu prezesa PiS. Wiadomo jedynie, że oba alarmy zostały potraktowane jako potencjalnie poważne zagrożenie.

Przez 20 lat pracowała jako opiekunka w Niemczech. Tyle dostanie emerytury, kwota zdziwiła samą kobietę
Czytaj dalej

Polacy są w stanie zarobić tyle na truskawkach. Cena za zebrany koszyczek może wielu zaskoczyć
Czytaj dalej
Rzecznik PiS wydał pilny komunikat. Mówi o „serii prowokacji”
Po interwencji służb głos zabrał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Polityk odniósł się zarówno do alarmu w siedzibie wPolsce24, jak i wcześniejszej interwencji na posesji Jarosława Kaczyńskiego. W opublikowanym komunikacie zasugerował, że sytuacje mogą być elementem działań wymierzonych w środowiska związane z opozycją i prawicowymi mediami.  

Trwa seria prowokacji wobec opozycji i przybiera ona na sile (…) Do długiej listy prowokacji obecnie rządzących, wykorzystujących służby wobec opozycji i niezależnych mediów, należy dopisać kolejne działania  – napisał Bochenek.

Rozwiń
Na słowa rzecznika szybko zareagowali politycy różnych ugrupowań. Przedstawiciele koalicji rządzącej podkreślają, że służby mają obowiązek reagować na każde zgłoszenie dotyczące możliwego zagrożenia bombowego, niezależnie od tego, kogo ono dotyczy. Z kolei politycy PiS przekonują, że liczba podobnych incydentów wobec środowisk prawicowych budzi coraz większy niepokój. Na obecnym etapie nie ma informacji o zatrzymaniu osoby odpowiedzialnej za alarm w siedzibie wPolsce24.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *