Niedzielne referendum lokalne w Krakowie przyniosło przełomowe rozstrzygnięcie, które może zmienić dotychczasowy układ sił w mieście. Sondażowe dane opublikowane przez ogólnopolskie media wskazują na jednoznaczny werdykt mieszkańców. Ta decyzja krakowian zapoczątkuje teraz procedury, które zadecydują o przyszłości samorządu.
Sondażowe wyniki i ważność krakowskiego głosowania
Według oficjalnego komunikatu Miejskiej Komisji ds. Referendum głosowanie w sprawie odwołania Rady Miasta Krakowa okazało się nieważne. Frekwencja wyniosła 29,97% i nie przekroczyła wymaganego progu. Kryterium ważności spełniło jedynie głosowanie dotyczące prezydenta Aleksandra Miszalskiego, za którego usunięciem opowiedziało się 97,8% uczestników.
Wcześniejsze badanie exit poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej szacowało frekwencję na poziomie 33,4% i przewidywało odwołanie obu organów władzy. Ostateczny wynik zaskoczył więc część obserwatorów, choć współorganizator akcji Wojciech Jakubowski nie krył satysfakcji z mobilizacji krakowian.
„Te kolejki dzisiaj to nie był przypadek. (…) Determinacja w tak upalny pierwszy dzień od wielu tygodni mieszkanek i mieszkańców Krakowa była na tyle duża” – komentował.
❗️Referendum w Krakowie: według wyników exitpoll prezydent Aleksander Miszalski zostanie odwołany ze stanowiska.
— Elżbieta Raczyńska (@_eraczynska) May 24, 2026
Wśród inicjatorów referendum – prawdziwa euforia. @RadioKrakow pic.twitter.com/uWjFWHHYWD
W konsekwencji ważnego wyniku w sprawie prezydenta konieczne stało się powołanie komisarza rządowego, który tymczasowo przejmie zarządzanie miastem i rozpisze przedterminowe wybory na to stanowisko. Rada Miasta pozostaje natomiast w niezmienionej obsadzie.
Rozwiń
Taczka przed Urzędem Miasta
Bezpośrednio po ogłoszeniu sondażowych wyników przed wejściem do Urzędu Miasta Krakowa protestujący pozostawili taczkę. Incydent zarejestrowały kamery Polsat News, a reporter stacji określił go jako „dość jednoznaczny sygnał wobec tego, co się wydarzyło”.
Pod magistrat krakowski, która po wynikach referendum postanowił przywieźć taczkę xDD pic.twitter.com/6NN3Y5pnUE
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolskiIII) May 24, 2026
Rozwiń
W polskiej kulturze politycznej taczka od lat służy jako symboliczny znak sprzeciwu i wezwanie do natychmiastowego odejścia rządzących. Organizatorzy referendum podkreślali, że gest ten wyraża niezadowolenie z dotychczasowego stylu prowadzenia polityki miejskiej oraz sposobu zarządzania finansami. Nie brak jednak głosów krytycznych, że tak ostry symbol może dodatkowo rozpalić emocje i utrudnić późniejszą odbudowę dialogu społecznego w mieście.
Rozwiń
Komentarze i zarzuty o łamanie ciszy
Wyniki wywołały skrajne reakcje wśród lokalnych polityków. Jan Hoffman z komitetu referendalnego stwierdził na antenie Radia Kraków:
Taka sytuacja pod krakowskim magistratem! 🙂 pic.twitter.com/ltupUeujL5
— Michał Kostrzyński 🇵🇱 (@michkostrzynski) May 24, 2026
„Mam nadzieję, że Kraków tę szansę wykorzysta, mądrze wybierając kolejnego prezydenta”.
Dodał przy tym, że komisarz powinien w pierwszej kolejności przeprowadzić solidny audyt finansów miasta.
„Pamiętamy, jak sondażownie myliły się przy poprzednich wyborach” – przypomniał radny KO Tomasz Daros.
Wyraził jednocześnie oburzenie łamaniem ciszy referendalnej w mediach społecznościowych.
Przewodniczący Rady Miasta Jakub Kosek potwierdził z kolei, że wszelkie zgłoszone incydenty, w tym doniesienia o opłacaniu transportu dla wyborców, będą szczegółowo analizowane.