Rosyjskie ministerstwo obrony odniosło się do niedzielnych ataków w zachodniej Ukrainie, w tym w rejonie położonym niedaleko polskiej granicy. Według Moskwy celem uderzeń była infrastruktura wykorzystywana do celów wojskowych. Tego samego dnia rosyjski dron uszkodził lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do zdarzenia doszło około dwóch kilometrów od granicy z Polską.
Władze Polski i Ukrainy potępiły atak na pociąg łączący stolice obu państw. Jednocześnie rosyjski resort obrony przedstawił własną wersję wydarzeń, wskazując, że uderzenia w zachodniej Ukrainie miały być wymierzone w cele związane z działaniami wojennymi.
Rosja tłumaczy, dlaczego zaatakowała zachodnią Ukrainę
Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, że niedzielny ostrzał obejmował m.in. infrastrukturę kolejową w zachodniej części Ukrainy. Moskwa twierdzi, że wykorzystywano ją do przewożenia ładunków wojskowych z Europy.
Rosyjski resort wymienił także inne cele. Według jego komunikatu zaatakowane miały zostać przedsiębiorstwa zajmujące się montażem bezzałogowych statków powietrznych, centra logistyczne oraz magazyny odpowiedzialne za dostarczanie ukraińskiej armii sprzętu wojskowego. Rosja poinformowała również o uderzeniach w obiekty energetyczne obsługujące porty oraz ukraińską infrastrukturę logistyczną.
Dron trafił w pociąg Kijów-Warszawa
W niedzielę nad ranem rosyjski dron uszkodził lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do ataku doszło po stronie ukraińskiej, około dwóch kilometrów przed granicą z Polską.
Według informacji przekazanych przez ukraińskie koleje w zdarzeniu nikt nie został ranny. Także polskie władze potwierdziły, że nie ma informacji o poszkodowanych.
Incydent stał się jednym z najważniejszych elementów niedzielnych wydarzeń w pobliżu polskiej granicy. Władze Polski i Ukrainy odniosły się do ataku na skład pasażerski, podczas gdy Rosja przekonuje, że jej działania były wymierzone w infrastrukturę o charakterze militarnym.
Odprawa w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Donald Tusk zabrał głos ws. ataków przy polskiej granicy
Atak tuż przy polskiej granicy. Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego
Czytaj dalej
Zełenski mówi o celowym działaniu Rosji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił zupełnie inną ocenę rosyjskiego ataku. Jego zdaniem niedzielne uderzenia nie były przypadkowe. Wskazał, że Rosja miała celowo zaatakować ukraińską infrastrukturę kolejową i energetyczną, a także obiekty cywilne, szczególnie w zachodniej części kraju.
Do sprawy odniosła się również ukraińska spółka kolejowa Ukrzaliznycia. Według jej przedstawicieli ataki na kolej mają charakter systemowy. Ich konsekwencją są m.in. opóźnienia, przekierowywanie pociągów oraz konieczność ewakuowania pasażerów ze składów uszkodzonych podczas rosyjskich uderzeń.