W czwartkowy wieczór na Wisłostradzie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł jadący na motorze ojciec i jego syn. Sprawcy jechali pod prąd i uciekli z miejsca zdarzenia, jednak zostali ujęci przez policję. Teraz na wypadek zareagował prezydent miasta – Rafał Trzaskowski.
Tragiczny wypadek na Wisłostradzie
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek późnym wieczorem, około godziny 23:15, na przebudowywanym odcinku ulicy Wybrzeże Gdyńskie, popularnie nazywanym Wisłostradą, w Warszawie – w rejonie Cytadeli. Kierowca osobowego opla wjechał w zamknięty dla ruchu fragment drogi i poruszał się pod prąd, czym stworzył ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W pewnym momencie z impetem uderzył w ratowniczy motocykl, a chwilę później w kolejny jednoślad, którym podróżował 45-letni ojciec wraz ze swoim 13-letnim synem. Następnie samochód zderzył się jeszcze z osobowym audi.
ZOBACZ: Paskowy TV Republika poszedł na całość. Przed kilkoma minutami wyświetlili takie “cudo”
Świadkowie zdarzenia natychmiast zareagowali i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Stan 45-letniego motocyklisty był bardzo ciężki – mężczyzna został przewieziony do szpitala, jednak pomimo starań lekarzy, zmarł. Początkowo pojawiły się informacje, że jego 13-letni syn wciąż walczy o życie. Niestety, jak przekazała w piątek stacja Polsat News, chłopiec również zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Niestety, mamy już potwierdzenie, że 45-letni motocyklista zmarł – przekazała “Faktowi” kom. Elwira Kozłowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.