Premier Donald Tusk zarzucił Prawu i Sprawiedliwości i prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że “chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie”. “Nie pozwolę na to” – podkreślił.
Donald Tusk
“Ludzie Prawa i Sprawiedliwości i Karol Nawrocki chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie pozwolę na to” – napisał Donald Tusk w serwisie X.
“Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę” – dodał.
Człowiek prezydenta o zaangażowaniu w Iranie
Wcześniej doradca prezydenta Marcin Przydacz oznajmił, że “państwa zachodnie, które posiadają marynarkę, powinny wesprzeć Amerykanów” na Bliskim Wschodzie.
Polityk w Polsat News podkreślił, że “nie ma dziś twardej prośby do Polski”, by wysłała tam swoje wojska. Dodał jednak, że inni sojusznicy, którzy mają mocniejszą flotę, powinni zaangażować się w działania w tym rejonie “w imię solidarności”.
– W imię inwestycji w dobre relacje, państwa zachodnie, które posiadają marynarkę, powinny wesprzeć Amerykanów – powiedział.
Słowa Marcina Przydacza zostały szeroko sktytykowana. – To kuriozalna wypowiedź – stwierdził w tej kwestii w programie “Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News w niedzielę senator Krzysztof Kwiatkowski.
– Ta wypowiedź jest głupia od każdej strony. Jeżeli jednak minister Przydacz wie, że mamy marynarkę, a mówi, że kluczem uczestnictwa jest posiadanie marynarki, to co? Pcha Polskę, żeby jednak uczestniczyła w wojnie na Bliskim Wschodzie? Trzeba to zamknąć, niech minister przeprosi polskich marynarzy, a o swojej wypowiedzi powie, że była głupia i idiotyczna. Tylko w ten sposób może to zamknąć z twarzą – ocenił senator.