Nerwowe chwile w Sejmie. Tak prowadzacą obrady potraktowała posła PiS

Podczas debaty w Sejmie nad Krajowym Rejestrem Oznakowanych Psów i Kotów doszło do spięcia na sali. Wicemarszałek Dorota Niedziela kilkukrotnie upominała posła PiS Pawła Rychlika, by trzymał się tematu wystąpienia. Ostatecznie wyłączyła mu mikrofon, gdy dalej mówił o aferze w Kłodzku zamiast o projekcie ustawy.

Debata w Sejmie o KROPiK. Dyskusja zeszła na inny temat
Posiedzenie Sejmu obejmowało między innymi prace nad projektem dotyczącym Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, znanego jako KROPiK. Temat ten miał dotyczyć uporządkowania kwestii identyfikacji zwierząt domowych, a także wprowadzenia rozwiązań, które mogłyby pomóc w ograniczeniu problemu bezdomności czworonogów.

W założeniu dyskusja powinna skupiać się na szczegółach projektu oraz jego potencjalnych skutkach dla właścicieli zwierząt i administracji. Jednak już w trakcie jednego z wystąpień okazało się, że nie wszyscy uczestnicy debaty trzymają się ściśle wyznaczonego zakresu tematycznego.

Prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela próbowała na bieżąco pilnować porządku dyskusji i przypominać o jej głównym celu. Zwracała uwagę, że wystąpienia powinny dotyczyć bezpośrednio omawianego punktu, a nie innych, niezwiązanych spraw. Mimo tych apeli sytuacja zaczęła się stopniowo zaostrzać.

Sejm, fot. KAPIF
Wicemarszałek przerywa wystąpienie posła PiS
W centrum całego zamieszania znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Rychlik. W trakcie swojego wystąpienia zamiast koncentrować się na projekcie dotyczącym rejestru zwierząt, zaczął poruszać wątki odnoszące się do afery w Kłodzku.

Taka zmiana kierunku wypowiedzi spotkała się z natychmiastową reakcją prowadzącej obrady. Dorota Niedziela wielokrotnie przerywała posłowi i wprost wzywała go do powrotu do właściwego tematu. 

Panie pośle proszę do mnie. Od tego ma pan oświadczenia poselskie, a nie wystąpienia i pytania do danego punktu porządku dziennego. Czy pan zacznie mówić o KROPiK-u? – mówiła Dorota Niedziela z KO podczas posiedzenia Sejmu.

Mimo kolejnych upomnień poseł nie zmieniał tonu swojej wypowiedzi i kontynuował wątek niezwiązany z procedowanym projektem. To sprawiło, że napięcie na sali obrad zaczęło wyraźnie rosnąć, a prowadząca musiała podejmować coraz bardziej stanowcze działania, by przywrócić porządek.

Polska gwiazda w ciąży! W cudowny sposób ogłosiła radosne wieści
Czytaj dalej

Jest reakcja Rosji na wizytę Macrona w Polsce. Kreml postawił sprawę jasno
Czytaj dalej
Wyłączenie mikrofonu w Sejmie. Poseł PiS stracił głos
Kulminacja całej sytuacji nastąpiła w momencie, gdy Paweł Rychlik ponownie odniósł się do poruszanego wcześniej tematu, mimo wcześniejszych ostrzeżeń.

Dlatego chciałbym serdecznie podziękować odważnym dziennikarzom, którzy ten temat wytropili – kontynuował poseł PiS w trakcie swojego wystąpienia na sali sejmowej.

To wystąpienie zostało jednak przerwane, ponieważ wicemarszałek zdecydowała się odebrać mu głos. Powodem była kontynuacja wypowiedzi niezgodnej z regulaminem Sejmu oraz ignorowanie wcześniejszych upomnień dotyczących trzymania się tematu debaty.

Wyłączenie mikrofonu było wyraźnym sygnałem, że prowadząca obrady nie zamierza tolerować dalszego odchodzenia od porządku dziennego. Cała sytuacja pokazała, jak szybko merytoryczna dyskusja może przerodzić się w polityczne spięcie, jeśli uczestnicy debaty nie trzymają się ustalonych zasad.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *