W Prawie i Sprawiedliwości zapadły decyzje po głośnym konflikcie między czołowymi politykami ugrupowania. Sprawą zajęła się partyjna komisja etyki, a jej ustalenia nie zostały oficjalnie nagłośnione. Kulisy tych działań oraz możliwe konsekwencje dla kolejnych osób pokazują, że napięcia wciąż nie zniknęły.
Konflikt w PiS. Publiczna awantura i jej polityczne tło
Komisja etyki PiS reaguje. Kary dla polityków i próba wyciszenia sprawy
Kolejne napięcia w PiS. Spór Jakiego z Morawieckim pod lupą komisji
Konflikt w PiS. Publiczna awantura i jej polityczne tło
Pod koniec ubiegłego roku w szeregach Prawa i Sprawiedliwości doszło do wyraźnego zaostrzenia relacji między czołowymi politykami ugrupowania. Spór, który początkowo miał charakter publicznej wymiany zdań, szybko przyciągnął uwagę opinii publicznej i mediów.
Jednym z głównych uczestników tej sytuacji był Jacek Kurski, który zdecydował się otwarcie skrytykować Mateusza Morawieckiego. Ta wypowiedź wywołała reakcję kolejnych polityków związanych z partią. Wśród nich znalazł się Waldemar Buda, który nie tylko odniósł się do sprawy, ale poszedł o krok dalej, zapowiadając złożenie wniosku o usunięcie byłego prezesa TVP z ugrupowania kierowanego przez Jarosława Kaczyńskiego.
Cała sytuacja pokazała, że napięcia w partii nie ograniczają się do zakulisowych rozmów, lecz potrafią przenosić się do przestrzeni publicznej. To z kolei wymusiło reakcję struktur wewnętrznych, które odpowiadają za utrzymanie dyscypliny i porządku w ugrupowaniu.
Waldemar Buda, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Komisja etyki PiS reaguje. Kary dla polityków i próba wyciszenia sprawy
Spór między politykami nie zakończył się jedynie na medialnych wypowiedziach. Sprawa trafiła do komisji etyki PiS, która zajęła się oceną zachowania zaangażowanych osób. W jej skład wchodzą m.in. Elżbieta Witek jako przewodnicząca, a także Anna Zalewska, Andrzej Adamczyk, Marek Ast, Stanisław Karczewski oraz Czesław Hoc.
Jak ustalił „Newsweek”, komisja podjęła decyzję o ukaraniu Jacka Kurskiego i Waldemara Budy naganą. Co istotne, ugrupowanie nie zdecydowało się na publiczne ogłoszenie tej decyzji, co wskazuje na próbę ograniczenia rozgłosu wokół całej sprawy.
Podejście partii do sytuacji dobrze oddają słowa jednego z jej wysoko postawionych przedstawicieli.
– To nasze wewnętrzne sprawy. Nie chcemy ich eskalować. W partii się uspokoiło. Celem nie jest karanie, ale wyciszenie – powiedział wysoko postawiony polityk PiS w rozmowie z „Newsweekiem”.
Taka strategia sugeruje, że kierownictwo ugrupowania bardziej niż na karaniu skupia się na minimalizowaniu skutków konfliktu i zapobieganiu jego dalszemu rozwojowi. Jednocześnie brak oficjalnych komunikatów pokazuje, że partia stara się zachować kontrolę nad przekazem i ograniczyć negatywny wpływ sytuacji na swój wizerunek.

Polska zostanie SAMA? Każdy Polak powinien to usłyszeć. Przerażające słowa czołowego stratega
Rozwiń
Uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Wieczorem wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego
Czytaj dalej
„Wojna się skończyła”. Czarzasty uderza w ludzi prezydenta
Czytaj dalej
Kolejne napięcia w PiS. Spór Jakiego z Morawieckim pod lupą komisji
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Komisja etyki analizuje również inne napięcia, które pojawiły się w ugrupowaniu. Tym razem chodzi o wymianę zdań między Patrykiem Jakim a Mateuszem Morawieckim.
Początkiem tej sytuacji była wypowiedź Patryka Jakiego, który zasugerował, że część polityków nie rozumie zdecydowanej linii w sprawie SAFE. Choć nie wskazał konkretnych nazwisk, jego słowa zostały odebrane jako aluzja do osób zajmujących ważne stanowiska w partii.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Mateusz Morawiecki postanowił publicznie odpowiedzieć na te zarzuty, odnosząc się do wcześniejszych działań swojego partyjnego kolegi.
– Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce twoja ustawa o IPN? (…) Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem — i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023 – podkreślił Mateusz Morawiecki.
Ta wymiana zdań pokazuje, że mimo prób wyciszenia wcześniejszych sporów, w partii nadal pojawiają się kolejne punkty zapalne. Decyzja komisji etyki w tej sprawie może okazać się istotna dla dalszego rozwoju sytuacji i relacji między kluczowymi politykami ugrupowania.