Nagła śmierć młodego pacjenta, wcześniejsza próba samobójcza i kolejne decyzje śledczych – sprawa sprzed kilku lat znów nabiera tempa. Lista osób z zarzutami właśnie się wydłużyła, a prokuratura ujawnia nowe ustalenia. To, co wydarzyło się w jednym z kieleckich ośrodków, wciąż budzi poważne wątpliwości i rodzi kolejne pytania.
Nowe ustalenia śledczych w sprawie śmierci pacjenta
Zarzuty wobec pielęgniarki i lekarzy
Śmierć 20-latka i kluczowe dowody w sprawie
Nowe ustalenia śledczych w sprawie śmierci pacjenta
Postępowanie dotyczące śmierci 20-letniego pacjenta Centrum Zdrowia Psychicznego w Kielcach wkroczyło w kolejny etap. Do grona podejrzanych dołączyła pielęgniarka, która – według ustaleń prokuratury – mogła nie dopełnić swoich obowiązków w trakcie opieki nad młodym mężczyzną. To już siódma osoba, wobec której sformułowano zarzuty w tej sprawie, co pokazuje skalę prowadzonego postępowania i jego złożoność.
Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, kobieta miała obowiązek regularnego monitorowania stanu pacjenta. Kontrola ta powinna odbywać się co 15 minut, jednak – według prokuratury – w kluczowym momencie nie została przeprowadzona. To właśnie ten element ma mieć istotne znaczenie dla przebiegu całego zdarzenia, które zakończyło się tragicznie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, Daniel Prokopowicz, odniósł się do postawy podejrzanej podczas przesłuchania. Mówił, że podejrzana nie przyznała się do winy i odmówiła składania zeznań.
Szpital, fot. Canva
Zarzuty wobec pielęgniarki i lekarzy
Śledczy przedstawili pielęgniarce dwa konkretne zarzuty. Pierwszy dotyczy zaniechania kontroli stanu fizycznego pacjenta, co – według prokuratury – mogło przyczynić się do nieumyślnego spowodowania jego śmierci. Drugi odnosi się do dokumentacji medycznej, w której miała zostać odnotowana czynność, która faktycznie nie została wykonana.
Z ustaleń wynika, że w dokumentach znalazł się wpis o przeprowadzeniu badania, mimo że – jak twierdzą śledczy – w rzeczywistości do niego nie doszło. Ten wątek jest szczególnie istotny, ponieważ może wskazywać na próbę ukrycia nieprawidłowości lub błędów w opiece nad pacjentem.
Pielęgniarka nie jest jednak jedyną osobą objętą postępowaniem. Wcześniej zarzuty usłyszało sześciu lekarzy związanych z placówką. W ich przypadku prokuratura mówi o nieumyślnym doprowadzeniu do śmierci pacjenta, narażeniu go na bezpośrednie niebezpieczeństwo, a także o bezprawnym pozbawieniu wolności podczas pobytu w szpitalu. Kolejne osoby były obejmowane zarzutami stopniowo – pierwszy lekarz usłyszał je pod koniec lutego, a do końca marca lista podejrzanych powiększyła się o następnych medyków.
Tym seniorom ZUS nie przyzna 14. emerytury. Powyżej tego limitu jesteś zdyskwalifikowany
Czytaj dalej
Podano wstępne wyniki wyborów na Węgrzech. Jest reakcja reakcja Viktora Orbana
Czytaj dalej
Śmierć 20-latka i kluczowe dowody w sprawie
Sprawa dotyczy wydarzeń z lipca 2021 roku. To wtedy do Centrum Zdrowia Psychicznego przy ulicy Kusocińskiego w Kielcach trafił 20-letni Wiktor, mieszkaniec Konieczna w powiecie włoszczowskim. Kilka dni po przyjęciu, 25 lipca, jego rodzina została poinformowana przez szpital o próbie samobójczej, do której miało dojść w izolatce.
Po tym zdarzeniu młody mężczyzna został przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Mimo podjętego leczenia, jego życia nie udało się uratować – zmarł 29 lipca. Początkowo sprawa została umorzona przez Prokuraturę Rejonową Kielce-Wschód, jednak decyzja ta nie zakończyła całej historii.
Po zażaleniu złożonym przez ojca zmarłego, sąd zdecydował o ponownym zbadaniu sprawy. W efekcie postępowanie przejęła Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu. Przełomowym momentem okazała się opinia biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego, która trafiła do śledczych w ubiegłym roku i stała się podstawą do formułowania kolejnych zarzutów.
Równolegle prowadzone jest jeszcze jedno postępowanie, dotyczące zapisu z monitoringu szpitalnego. Zgodnie z procedurami nagrania powinny być przechowywane przez rok, jednak w tym przypadku materiał zniknął wcześniej. Prokuratura ustala, kto odpowiada za jego brak, choć do tej pory w tym wątku nikt nie usłyszał zarzutów.